Lies, I don't know what they say but... >> sobota, 7 czerwca 2008 21:40:13
Straciliście kiedyś coś bardzo ważnego?
Oczywiście, ze tak.
A kogoś?
Też, być może.
A kogoś, nierozerwalnie związanego z "czymś"?
Hmm...

To straszne, bo dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę. I z tego CO straciłam i z tego, że w ogóle straciłam.
Więc był sobie kiedyś taki jeden człowiek... Którego znalazłam przypadkiem, ale to był bardzo dziki przypadek. I również innymi bardzo dzikimi przypadkami okazywały się inne, bardzo ciekawe rzeczy.
I mimo, że prawie nic o sobie nie wiedzieliśmy, czułam się w rozmowach z nim bardzo dobrze. Wierzyłam bezgranicznie w to, co mówił. I choć był starszy ode mnie tylko o rok, miałam wrażenie, że wie ode mnie milion razy więcej. Potrafił uporządkować mi w głowie tyle spraw... Swoją drogą - odnosiłam wrażenie, że on całkiem mnie lubi, lubi nasze rozmowy i tak dalej.
Aż pewnego dnia stwierdził, że koniec z naszą znajomością i tak po prostu, bez słowa uprzedzenia przestał się do mnie odzywać. Przestał odpowiadać na jakiekolwiek wiadomości i nigdy więcej nie miałam już z nim kontaktu.
No, bolało trochę, a potem - im więcej czasu mijało - tym bolało bardziej. Ale zaczęłam zapominać, zobojętniałam na to.
I w końcu... właściwie to niedawno - dotarło do mnie ile to wszystko znaczyło. I okazało się, że bardzo... naprawdę bardzo dużo. I że, cholera, mogę tego nigdy nie odzyskać, no i pewnie nie odzyskam. Tak sobie teraz myślę, że chyba wolałabym... nie wiem, nie zorientować się. Bo po co mi to?
Ale cóż... świadomość tak straszliwej straty nagle mnie przytłoczyła jakoś i odcisnęła piętnem we wszystkim.
Szkoda.
Zwłaszcza, że nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Proserpine.
Dodaj komentarz



7 komentarzy

izolda. izolda..mylog.pl :: sobota, 7 czerwca 2008 23:14:58
83.9.42.231

To jest pojebane. Też to mam.

Olza Olza.mylog.pl :: sobota, 7 czerwca 2008 23:29:28
62.93.47.114

fakt bardzo boli cos takiego... a próbujesz sie jeszcze czasem odezwac do tej osoby?

proserpine proserpine :: sobota, 7 czerwca 2008 23:31:49
83.20.74.237

Ta, próbowałam. Wiele razy, zbyt wiele, tylko się upokarzając coraz bardziej. Szkoda gadać.

bruja-Ju bruja-Ju.mylog.pl :: sobota, 7 czerwca 2008 23:47:10
83.20.74.237

cóż mogę rzec...
może dla niego znaczyło TAK wiele, że aż ZA wiele.




nie lokuj w tej loco literce.

bruja-Ju bruja-Ju.mylog.pl :: sobota, 7 czerwca 2008 23:48:34
83.20.74.237

... tak łatwo mówić. ja jestem najlepszym przykładem.




boję się.

:*

Noemi Noemi.mylog.pl :: czwartek, 12 czerwca 2008 23:04:52
83.27.166.115

oj Jaśmin, Jaśmin... olej kupolca, skoro on się nie odzywa. Może jeszcze nie dojżał do tego a może po prostu za bardzo się starasz. Poczekaj teraz, niech on się odezwie, postaraj się skupić na czymś miłym, przyjemnym.
W końcu "peoples children die and they don't even cry forever" ... Nie warto się zadręczać...
ściskam:*

awa awa.mylog.pl :: środa, 23 lipica 2008 20:55:10
83.6.97.232

... najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić – nieraz na zawsze





Book







Lay zrobiła apokryficzna
Dla AS