Gnossiennes no.1 >> wtorek, 19 sierpnia 2008 19:24:31
Nie, nie mogę już wytrzymać. Wszystko ściąga na mnie to potworne uczucie. Poczucie kompletnego wyobcowania i poczucie jakiegoś nieszczęścia, nieuchronnego i nie do uniknięcia, bo ono istnieje samo w sobie - w środku, wewnątrz głęboko i decyduje o tym wszystkim, co nazywa się mną. I ja wiem, że to nie minie, bo to jest część mnie.
Wydaje mi się... że coś stracę i że to się zbliża wielkimi krokami, że nie mogę przed tym ucieć. Albo jakbym już straciła - dawno temu i teraz tracę to samo kolejne milion razy, niezauważalnie. Nie widzę tego, bo nie wiem czym to jest, ale czuję. Czuję dotkliwie, koszmarnie. Mocno, a zarazem delikatnie, sennie. Bo to nie jest jawa, tylko sen.